„Z Unią źle, a bez niej?” – Judyta Gacek

Judyta Gacek
Judyta Gacek

1 maja 2016 minęło dokładnie 12 lat od wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Wśród 10 państw wstępujących wtedy do Unii byliśmy i my. Długo wyczekiwany zwrot w historii, który odczuwamy do dziś. Jasne były warunki członkostwa w Zrzeszeniu Europejskim i Polska na nie przystała. Nęcona poprawą rynku, pracy, strefą Schengen, czy dotacjami, Polska z nadzieją wypatrywała lepszych i tłustszych lat swojego jestestwa.
Co mamy po tych 12 latach? Mamy projekt Obozu Narodowo – Radykalnego ,,POLexit”. Na czym on polega? To seria manifestacji zorganizowana w większych miastach Polski w rocznicę wstąpienia do Unii. Jest to wyrażenie krytycznego stosunku do obecności Polski w Unii Europejskiej. Pierwsze manifestacje odbyły się już 1 maja w Warszawie, dwa dni później odbyła się ostatnia wieńcząca cały projekt. Można powiedzieć, że po sensacyjnej wiadomości jaką podał włoski dziennik „La Stampa” – jakoby Komisja Europejska miała w planach ukaranie krajów, które nie chcą przyjmować do siebie uchodźców, kwotą w wysokości 250 tysięcy euro za jednego imigranta, manifestacje ONRu idealnie ”odnalazły” się w czasie. Czy Polska jest gotowa ustąpić naciskom ze strony Zachodu? Brak jednoznaczności pomiędzy tym co nam każą, a tym co chcemy trwają nie od dziś. Unia narzuca pewne warunki, my jako państwo członkowskie musimy je spełnić, czasami czy to się nam podoba czy nie. Powstaje pytanie czy członkostwo w Unii Europejskiej jest Polsce naprawdę potrzebne? Ktoś może powiedzieć: ,,Oczywiście, tyle dotacji, które otrzymaliśmy, pozwoliły po części odbudować nasz kraj.” Owszem, ale jak wiadomo dotacje unijne to tylko część całości, resztę trzeba skądś wziąć, więc gminy zaciągają kredyty i tak powstaje dług publiczny, który z roku na rok jest coraz większy. Niestety Unia nie daje nic za darmo, każdą dotację trzeba zwrócić. Członkostwo Polski, miało na celu obniżenie bezrobocia, niestety nie ruszyło ani o krok. Bezrobocie jak było wysokie tak jest, mało tego młodzi ludzie wyjeżdżają na Zachód w poszukiwaniu lepszego zarobku i życia. Czy to są te jasne strony Unii o jakich marzyliśmy?Mam nieodparte wrażenie, że po zmianie władzy w Polsce, coś drgnęło. Do tej pory byliśmy wręcz wasalem Unii Europejskiej, teraz gdy zaczęto rozważniejszą politykę w naszym kraju, oni straszą nas Komisją Europejską i sankcjami. Hmm czyli jak Polska niczym cielęta robiła co kazano to było dobrze, a jak się sprzeciwia to już ,,zamach stanu”. Skoro coś jest nie po myśli Angeli Merkel i brukselskiej świty to znaczy, że jest to dobre. Mamy wspaniały zamiennik Unii jest to Grupa Wyszehradzka (V4), czyli nieformalne zrzeszenie czterech państw Europy Środkowej: Polski, Węgier, Słowacji i Czech. Od samego początku zgodne w sprawach uchodźców i zgodne w sprawach zaprzestania represjonowania Polski i straszenia sankcjami. Grupa powstała w celu integracji z Unią, ale pomimo takiego celu istnieją w niej głowy rządzące, które też nie chcą biernie przyglądać się temu co wyczynia z Europą Unia. Dewiacje, związki homoseksualne, zgoda na aborcje – tego Polska nie popiera i nigdy nie poprze, nawet kosztem opuszczenia szeregów ,,upadłej” Unii Europejskiej.

Judyta Gacek

Artykuł ukazał się również na portalu Góral Info: Judyta Gacek: Z Unią źle, a bez niej?