„Smog wawelski” – Judyta Gacek

Smog stał się w ostatnim czasie tematem numer jeden jeśli chodzi o polskie miasta, wsie i ochronę środowiska czy zdrowia ludzkiego. Czemu dopiero teraz mówi się o tym tak dużo? Okazuje się, że wszędzie, gdzie to tylko możliwe normy zanieczyszczenia powietrza są już tak duże, że ludzie nie powinni nawet wychodzić z domów. Problem pojawia się bardzo często w okresie właśnie jesienno-zimowym, gdy temperatura spada tak nisko, że ludzie dosłownie ,,hajcują” w piecach, aby się ogrzać. Zwykle kojarzony z Japonią, w której charakterystycznie maseczki na twarzach Japończyków, tworzyły śmieszny i zarazem przerażający obrazek, teraz stał się zmorą najpiękniejszego miasta w Polsce – Krakowa.

Co roku z powodu zanieczyszczonego powietrza w Krakowie przedwcześnie umiera około 400 osób, a przeciętna długość życia jest o ponad rok krótsza. Kraków nie jest miastem odosobnionym. W Małopolsce problem ze smogiem mają także Nowy Targ (w którym bardzo łatwo odczuć i zobaczyć na własne oczy chmurę smogową unoszącą się nad miastem), Zakopane czy miasto, które powinno być synonimem zdrowia płuc, czyli Rabka-Zdrój. W Krakowie jednak zanieczyszczonym powietrzem oddycha się przez 200 dni w roku, co ma katastrofalny wpływ na zdrowie i życie. Pył, który unosi się nad Krakowem zawiera drobinki węgla w postaci sadzy, rakotwórczy benzopiren, metale ciężkie, w tym arsen i nikiel, dwutlenek azotu, dwutlenek siarki, toksyczne dioksyny i ozon. Brzmi jak dobra tablica Mendelejewa -ludzie to wdychają, następnie przedostaje się ten chemiczny miszmasz do płuc i układy krwionośnego. Poza nowotworami, które gwarantuje nam smog, wywołuje on również choroby układu oddechowego (w tym astmy, alergii, kaszlu czy bólów gardła), choroby układu krążenia, prowadzące nawet do zawału czy choroby układu nerwowego, prowadzące nawet do zwiększonego ryzyka zapadnięcia na chorobę Alzheimera. W grupie najbardziej narażonych osób na dolegliwości spowodowane wdychaniem krakowskiego powietrza są dzieci, osoby starcze i kobiety w ciąży,  związki zawarte w smogu mogą doprowadzać do uszkodzenia lub zatrucia płodu w łonie matki.

Jak krakowianie walczą ze smogiem? Zostają w domu! Wydaję mi się jednak, że walka poprzez nic nierobienie to nie jest walka, w ten sposób można jednak uniknąć tylko styczności ze śmiercionośnymi substancjami. Władze miasta, przy bardzo wysokim stężeniu związków w powietrzu, proponują mieszkańcom przesiadanie się do darmowej komunikacji miejskiej, co ma zniwelować emisję spalin do atmosfery. Jednak jak wiadomo, spaliny z samochodów to tylko odsetek zanieczyszczeń, najwięcej zagrożenia wywołują piece węglowe, dlatego podczas wysokiego stężenia smogu w Krakowie, apeluje się o niepalenie w kominkach czy ograniczanie dogrzewania węglem. Jak jednak tego dokonać, gdy temperatura na zewnątrz dobija do -30 stopni? Walkę powinni podjąć nie tylko sami obywatele, ale też samorządowcy. Nikt przecież nie chce być truty na ,,własnym podwórku”. Walka musi zostać podjęta, ludzi trzeba uświadamiać, o nowych innowacjach, nowych sposobach walki z brudem w powietrzu i przede wszystkim dać im szansę na zmiany. Musimy też pamiętać, że Kraków to turystyczna wizytówka Polski, a nie chcemy przecież, aby Smok Wawelski ustąpił miejsca smogowi Wawelskiemu.

Judyta Gacek

Artykuł ukazał się również na portalach Kierunki.Info.plJudyta Gacek: Smog wawelski
oraz Góral.Info Judyta Gacek: Smog wawelski