Podhalańskie szKODniki

Dziś na Krupówkach odbył się spęd komuchów pod szyldem KOD zatytułowany „Pucz kanapkowy”. Standardowo zeszła się grupka kilkunastu staruszków, bo któż inny mógłby się tam pojawić… Dwóch działaczy ONR Podhale, ja oraz Kolega Piotrek byliśmy świadkami tej farsy. Po chwili dołączyły do nas dwie nieznane nam osoby. Po krótkiej wymianie zdań Kolega Piotr z jednym z dwóch dołączających podeszli spokojnie do komuszków i skroili baner z jakże obelżywą nazwą „KOD Podhale”. Nastąpił pościg policyjny niczym w słynnym filmie „Bullitt” za sprawcami tego pięknego czynu. Niestety Koledze Piotrkowi nie udało się zwiać ze względu na mały poślizg. Drugi z uczestników zwiał, a szKODniki nie odzyskały baneru. Jak się później okazało baner został spalony. Aż łzy szczęścia mi oczy zalały. Pamiętajcie szKODniki, Podhale to nie jest teren komuchów i możemy wam obiecać, że na góralskiej ziemi nie będzie wam tak łatwo. Tu górale jeszcze mają rozum i jaja żeby zainterweniować, kiedy komuchy i współpracownicy bezpieki podnoszą swoje pomarszczone łby.