ONR Podhale vs szKODniki

   W ubiegły weekend w Zakopanem odbył sie spęd komuchów i lewaków spod znaku Kodu oraz innych im podobnych degeneratów. Całe szczęście coraz rzadziej mamy wątpliwą przyjemność oglądania tych zdradzieckich mord. Wcale nie lubimy ich oglądać ale powód ich spotkania był nie byle jaki i dotyczył nikogo innego jak nas. Nasi niestrudzeni obrońcy demokracji i konstytucji o której nie mają zielonego pojęcia tym razem postanowili walczyć z faszyzmem i zaprotestować przeciwko przemocy z naszej strony. Ostatnie czasy były dla nich ciężkie. Dwukrotnie nie znani sprawcy zabrali im banery przy okazji potłukli niestrudzonych wojowników Kijowskiego. Zapewne zabolało ich to tak bardzo, że miłośnicy ubeków zjechali się z całej małopolski i nie wiadomo skąd jeszcze.
   Tego dnia zebraliśmy się w liczbie około 30 osób, odwiedzili nas również nasi koledzy z Małopolskich Patriotów oraz Młodzieży Wszechpolskiej. Wszyscy spotkaliśmy się pod budynkiem starostwa skąd miał ruszać marsz kodomitów. Zdecydowanie najwięcej było policjantów, którzy skutecznie uniemożliwili nam bliższą konwersacje i zapewne zapobiegli ponownej stracie flag i banerów. Poziomu wypowiedzi jakie wygłaszały osoby przemawiające nie ma co komentować. Na początku śmialiśmy się do rozpuku ale kiedy zobaczyliśmy z jaką uwagą i atencją słuchają tych bzdur zrozumieliśmy że oni naprawdę w to wierzą i dotarło do nas z kim mamy do czynienia. Gdy pochód ruszył cały czas szliśmy obok niego. Na chwile zatrzymaliśmy się pod pomnikiem Józefa Kurasia, gdy kodomici zatrzymali się po drugiej stronie. Po czym ruszyliśmy dalej na Krupówki pod oczko wodne, gdzie zakończył się pochód degeneratów. Po przemówieniach kodziarstwo rozeszło się w zorganizowanych grupach do autobusów ochraniane do samego końca przez stróżów prawa a my pod bacznym okiem policji towarzyszyliśmy im do samego końca.
  Szacunek dla mieszkańców Zakopanego i turystów ,którzy gwizdali i buczeli na sami widok maszerujących komuchów oraz za słowa uznania i poparcia dla nas.
ONR Podhale