Blog

Mimo, iż Marsz Niepodległości w tym roku zaplanowany był na niedzielę, działacze ONR Podhale byli obecni już od soboty w Warszawie w celu wzięcia udziału w konferencjach, jakie miały być zorganizowane, a które nie odbyły się z powodu szeroko zakrojonych działań ze strony służb bezpieczeństwa wewnętrznego. Naszym działaczom udało się natomiast w sobotni wieczór spotkać z zagranicznymi kolegami z organizacji narodowych ze Szwecji – Nordisk Ungdom, Węgier – Jobbik – Węgry, Niemiec – NPD oraz z Holandii, Dani i USA.  Pozostała część działaczy wraz z sympatykami równo ze świtem wyrusza z Zakopanego w kierunku w Warszawy. Po drodze w kilku miastach dosiadają się jeszcze kolejni uczestnicy wyjazdu. Cała trasa mija spokojnie, bez utrudnień ze strony władz czy zbędnych korków (poza centrum Warszawy oczywiście). W samej stolicy, mimo iż dotarliśmy jeszcze na 2 godziny przed Marszem, daje się zauważyć tłumynieporównywalnie większe niż w minionych latach. Razem z  narodowcami z południa Polski, z organizacji takich jak Małopolscy Patrioci, Trzecia Droga, Tarnowski Obóz Narodowy / Elita Tarnowa oraz delegacjami nacjonalistów z Serbii, Niemiec, Belgii czy Węgier, formujemy liczącąponad 200, a później niemal 700 osób, kolumnę zmierzającą na RondoDmowskiego. Rozkładamy również wielką, 80 – metrową biało-czerwoną flagę, która towarzyszy nam od kilku lat niezmiennie na każdym Marszu. Wymarsz ma miejsce dopiero po godzinie 16:00, co niewątpliwie spowodowane jest ogromnym tłumem ludzi uczestniczących w tym roku w Marszu Niepodległości, ale też przejściem kolumny rządowej, która tego samego dnia urządziła swój własny Marsz – jednakże kompletnie niezauważalny oraz względnie nieliczny, bo obejmujący około 5 tys. osób.

Nie da się ukryć, że mimo  licznych obaw związanych z losem MN w tym roku w związku z nadgorliwością władz samorządowych i rządowych, odbył
się on w takiej formie i w takich nastrojach, jak co roku. Oddolność, swoboda wyrażenia swoich poglądów – od patriotycznych aż do wysoce krytycznych, spontaniczność oraz jedność Polaków w nim uczestniczących, została zachowana. Nie obyło się również bez „podziękowań” między innymi w kierunku ustępującej prezydent Warszawy, która popisując się jednocześnie kompletnym brakiem wiedzy na temat kompetencji poszczególnych organów władz, próbowała nieudolnie zapobiec Marszowi.

Po około 3 godzinach, Marsz Niepodległości, który często zwalniał lub przystawał z uwagi na bardzo liczny w tym roku tłum 250 tysięcy Polaków, dociera pod Stadion Narodowy, gdzie miejsce mają koncerty artystów takich jak Basti, Klipo, Sova, Irydion czy Royalage, którzy dzięki swojej twórczości już nie pierwszy raz przypominają nam o tym, co ważne i oddają hołd bohaterom naszego Narodu. Po koncertach zakończonych około 22:00 wracamy bezproblemowo na południe Polski. Natomiast ta część działaczy ONR Podhale, która zdecydowała się przedłużyć swój pobyt w w Warszawie, odwiedziła w poniedziałkowy
poranek grób Romana Dmowskiego, aby zmówić krótką modlitwę oraz oddać cześć temu architektowi niepodległej Polski.

Czołem!

Biuro prasowe ONR Podhale