„Ks. Jacek Międlar – drugi Popiełuszko” – Maciej Trebunia Tutka

tutek
Maciej Trebunia Tutka

Ksiądz Jacek Międlar został przeniesiony z Wrocławia do Zakopanego. Na Olczy był jednak tylko dwa dni i znowu go przenieśli tylko dlatego, że wziął udział całkiem prywatnie w uroczystościach ku pamięci Józefa Kurasia „Ognia”. Za ten haniebny, według postępowych mediów i księży, czyn trafił do „jednostki karnej dla księży”, czyli do klasztoru.

W nim przebywał w zamknięciu przez kilka tygodni. Kiedy już został „uwolniony” wziął udział w uroczystościach z okazji 82 lecia powstania ONR w Białymstoku i jak na księdza przystało odprawił Mszę Świętą. To i kazanie w trakcie mszy okazało się dla niego zgubne, gdyż postępowym księżom nie pasuje patriotyczna młodzież, która się modli w kościele. Im pasuje Lemański. Tak więc postępowa Kuria, której podlega Białystok przeprasza wszystkich za kolejny haniebny czyn Księdza Międlara, oraz za to że Polska młodzież wychowana w duchu katolickim modliła się w jednym z kościołów. Tak już Żydzi wyuczyli swoich pachołków, że ci przepraszają wszystkich za wszystko, nawet jeżeli nie ma za co. Ksiądz Międlar wraca do Krzeszowic, a po zamieszaniu po Białymstoku dostaje zakaz wystąpień publicznych. Jak by tego mało księża w kościołach w Krakowie dostają od Krakowskiej Kurii zakaz odprawiania Mszy Świętej w intencji Księdza Jacka!!! Próby odprawienia takich mszy odbyły się, o ile dobrze się orientuję, trzy. Za każdym razem kiedy już było wiadomo kiedy i gdzie msza to Kuria naciskała, a mszę odwoływano. Kolejnym postępowcem jest Ksiądz Kryspin Banko bezpośredni przełożony Księdza Jacka, który to tak pod naporem lewacko – żydowskich mediów typu gazeta wyborcza czy tvn, przerzuca Księdza Jacka z miejsca na miejsce. Nie ma się co dziwić jeśli nie ma się kręgosłupa i na kolanach wykonuje się polecenia swoich Panów. Na szczęście Ksiądz Jacek nie jest taki, jest niczym Popiełuszko stojący na straży idei. To wszystko przypomina mi jak w czasach komuny na Podhale przyjechali przedstawiciele PZPR werbować ludzi do Partii. Krążyli tak po Podhalu próbując namówić górali żeby się zapisali. Na jednym z takich spotkań, na które przyszło kilka osób głównie z ciekawości, opowiadali jak to partia im pomoże i że to nowe czasy, że trzeba być postępowym i płynąć z prądem. Pewien stary góral słysząc to wstał i powiedział. „

Wiyciy Panocki?! Taki pstrąg. To ślachetno ryba. I pod prąd płyniy. A z prądem to ino gowno płyniy.” I wyszedł.

Pomyślcie o tym drodzy postępowcy typu Kryspin Banko, Michnik, Kurie i inni.

Maciej Trebunia Tutka

Artykuł ukazał się również na portalu Góral Info: Maciej Trebunia Tutka: Ks. Jacek Międlar – drugi Popiełuszko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *