Janusz Waluś

Janusz Waluś, supremacja rasowa i epizod zakopiański…
rocznica

    KONTROWERSJE: Janusz Jakub Waluś – Zakopiańczyk, najsłynniejszy zabójca w historii RPA, dla jednych jest mordercą, dla innych bohaterem. Idealista, kontrrewolucjonista wierzący w szczęśliwą przyszłość i supremację BIAŁEJ RASY, dowodzący przy tym swojego realizmu przez bezlitosne wykorzenienie marzycielstwa i politycznego romantyzmu. I właśnie w myśl tego realizmu podjął się bezpardonowej walki z tak nienawidzonym przez siebie komunizmem.

Urodził się w 1954 roku w Zakopanem. Po fali strajków na wybrzeżu w 1980 roku zaangażował się w działalność Solidarności w Radomiu, gdzie mieszkał. W 1981 wraz z rodzina wyemigrował do Republiki Południowej Afryki. Szybko zintegrował się z białymi mieszkańcami tego kraju, Burami, i zaangażował w działalność polityczna w National Party, później współpracował z Partią Konserwatywną oraz Afrykanerskim Ruchem Oporu (AWB) założonym przez Eugene Terre’ Blanche’a. Partie te utworzone zostały jako opozycja do Partii Narodowej Frederika de Klerka, która zaczęła współpracować z murzyńskimi komunistami w ramach demontażu apartheidu. AWB pod przywództwem Terre’Blanche’a domagała się oderwania części RPA i utworzenia państwa Burów. W czasie politycznego zaangażowania Waluś poznał działacza Partii Konserwatywnej Clive derby Lewis’a, który miał dostarczyć mu broń i wspólnie z nim zaplanować zabójstwo lidera czarnych komunistów Chrisa Haniego. W założeniu zamach na Haniego miał wywołać wojnę domową i uniemożliwić oddania władzy Afrykańskiemu Kongresowi Narodowemu (ANC), partii czarnej większości, będącej pod mocnym wpływem Komunistycznej Partii Południowej Afryki (SACP), założonej przez litewskiego Żyda Joe Slovo. Chris Hani od 1957 roku był członkiem terrorystycznej organizacji Włócznia Narodu (Umkhonto we Sizwe), zbrojnego ramienia ANC, której współzałożycielem był późniejszy prezydent Nelson Mandela. Organizacja ta odpowiadała za ataki bombowe i zabójstwa żołnierzy, policjantów oraz cywilów. Jej hymn zawierał słowa „Przyrzekamy sobie zabić wszystkich białych”. Wspieranie południowoafrykańskich komunistów oraz ANC leżało w interesie Związku Radzieckiego próbującego opanować RPA ze względu na bogactwa naturalne m.in. złoto, diamenty i minerały. Walka ta firmowana była hasłami równouprawnienia murzynów, demokracji. Za działalność terrorystyczną Hani został skazany na 18 lat więzienia, lecz udało mu się zbiec do ZSRR, gdzie odbył przeszkolenie wojskowe a także studiował na Uniwersytecie im. Lumumby, szkole dla afrykańskich komunistów. Nawiązał tam również kontakty na wysokim szczeblu z władzami oraz KGB, był osobiście przyjmowany przez Jurija Andropowa oraz Leonida Breżniewa. Po powrocie do RPA objął przywództwo Włóczni Narodu oraz Partią Komunistyczną, był również członkiem władz ANC. Poprzez swój radykalizm zyskał niebywałą popularność wśród czarnej części społeczeństwa.

10 kwietnia 1993 roku Waluś zastrzelił Haniego przed jego domem. Gdy lider komunistów wysiadł z samochodu Waluś zawołał „Mister Hani!” po czym strzelił do niego trafiając w głowę i brzuch. Leżącego Haniego dobił dwoma strzałami w głowę. Waluś nie zamierzał i nie próbował uciekać. Śmierć Haniego wywołała zamieszki w których życie straciło 70 osób, jednak nie zaważyły one na przebiegu procesu demontażu apartheidu, wspieranego przez Zachód. Zniesione zostały sankcje wobec RPA a Nelson Mandela i de Klerk zostali laureatami Pokojowej Nagrody Nobla. W 1994 roku Mandela zostaje prezydentem a władze od tamtego czasu dzierży Afrykański Kongres Narodowy, który przyczynił się do rychłego upadku RPA jako cywilizacyjnej ostoi Afryki. Pod rządami ANC kraj z roku na rok pogrążał się w ubóstwie, był nękany epidemiami AIDS oraz zdobył pozycje lidera w przestępczości. Od tamtego czasu rozpoczął się również okres krwawych mordów na Burach, których przez 16 lat zginęło ponad trzy tysiące. Rządzący ANC nie starał się zapewnić bezpieczeństwa białych, nie mogli oni liczyć na pomoc policji. Antybiała retoryka ANC jest do dziś wprowadzana w życie za pomocą maczet. W 1994 r. Janusz Waluś tak opisywał stan bezpieczeństwa w RPA „Oni[Kongres Narodowy – ONR-P] są komunistami, którzy zniszczą ten wspaniały kraj. Zmarnują to wszystko, co zostało z takim trudem zbudowane przez Białych. Boli mnie, że to wszystko zostanie zniszczone w imię utopii wielorasowego społeczeństwa, która się tu nigdy nie spełni. Chcieli wolności i demokracji. Za parę lat wolność i demokracja będą jedynymi rzeczami, jakie będą tu mieli”. Obserwując rozwój wypadków w RPA trudno nie przyznać mu racji…

Janusz Waluś oraz Clive Derby Lewis odmówili składania zeznań, w sadzie próbowano oskarżyć ich o spisek, jednak zarzut ten upadł. Ostatecznie zostali skazani za morderstwo i nielegalne posiadanie broni na karę śmierci, jednak po zniesieniu jej w RPA zamieniono im wyroki na dożywocie. W 1996 powołano w RPA Komisję Prawdy i Pojednania, której zadaniem było rozliczenie się z przeszłością. Komisja miała prawo ułaskawiać więźniów skazanych za przestępstwa polityczne. Warunkiem było ujawnienie wszystkich okoliczności danych przestępstw. Waluś i Derby Lewis wystąpili o amnestie ale Komisja odrzuciła ich wnioski tłumacząc to tym, że skazani nie ujawnili wszystkich szczegółów zabójstwa Haniego.

Obecnie Janusz Waluś przebywa w więzieniu w Pretorii, możliwość wyjścia na wolność uzyska w 2013 roku, po odbyciu 20 lat kary. Czy jednak tak się stanie? Wydaje się, że mogło by to być wielce kłopotliwe dla światowych liberalnych elit. Do tej pory żaden z polskich rządów, nawet tych odwołujących się tak często do antykomunistycznych tradycji, nie wystąpił na drogę dyplomatyczną by doprowadzić do uwolnienia Walusia. Media wydały na niego wyrok, określając go mianem „rasisty” i terrorysty. Polska opinia publiczna rzadko ma okazje usłyszeć o Walusiu, a jeśli już pojawiają się artykuły na jego temat są to zwykle schematyczne teksty opisujące go jako bezwzględnego rasistowskiego mordercę, którego należy się wstydzić. Ostrożność i polityczna poprawność partii i polityków głównego nurtu w podejmowaniu tematu uwolnienia Walusia zdaje się być oczywista. Występowanie o uwolnienie znienawidzonego przez demoliberalne elity antykomunisty byłoby dla nich kłopotliwe. Postawa Janusza Walusia i czyn, którego dokonał nakazują nam pamiętać o nim, gdy nie chcą pamiętać ci „antykomuniści”, którzy mogliby mu pomóc…

WOLNOŚĆ DLA JANUSZA WALUSIA!

Źródło: ANSW



Powrót