Rajd im. Józefa Kurasia „Ognia”

W dniu 23 lutego 2019 br odbył się rajd górski mający na celu upamiętnienie ostatniej walki i śmierci Józefa Kurasia „Ognia”. Organizatorem było Stowarzyszenie ONR Podhale, a zaproszenie na to wydarzenie przyjęli przedstawiciele ONR Brygady Małopolskiej, Małopolscy Patrioci , ONR Brygada Dolnośląska oraz goście z Warszawy.Na początku zwiedzaliśmy „Tischnerówkę” czyli Dom Pamięci ks. prof. Józefa Tischnera. Następnie udaliśmy się w stronę szlaku „Partyzancką ścieżką na Turbacz”. Pomimo długiego na 13 km podejścia, lekki mróz i…

czytaj więcej

74. rocznica pacyfikacji wsi Sidzina

W dniu 3. lutego wybraliśmy się do miejscowości Sidzina, by wziąć udział w organizowanych przez Małopolskich Patriotów obchodach upamiętniających wydarzenia z 1945 roku, kiedy to wycofujący się przed frontem Niemcy, dokonali pacyfikacji Sidziny. Wydarzenie to stanowi także jednoczesne świadectwo Opatrzności Bożej, bowiem wówczas gdy hitlerowcy dokonali spalenia domostw i aresztowania około 60 mężczyzn, którzy mieli zostać rozstrzelani, z nieznanych powodów odstąpili od tego zamiaru i owa grupa Sidzinian odeszła wolno. Upamiętnienie rocznicy rozpoczęło przypomnienie przebiegu…

czytaj więcej

Spotkanie Wigilijne ONR Podhale

W miniony weekend tradycyjne odbyło się spotkanie Wigilijne naszej organizacji. Obecni byli również nasi przyjaciele z Małopolskich Patriotów oraz koleżanka z Młodzieży Wszechpolskiej. Swoją obecnością zaszczycił nas również kapitan Jerzy Widejko z III Brygady Wileńskiej AK „Szczerbca”. Nasze spotkanie zaczęliśmy modlitwą, a następnie tradycyjnie łamiąc się opłatkiem składaliśmy sobie życzenia. Potem głos zabrał kapitan Widejko, który opowiadał nam historie walki jego oddziału z czerwoną zarazą.  Po części oficjalnej przyszedł czas na posiłek i luźniejsze rozmowy. …

czytaj więcej

Rajd im. Romana Dmowskiego

W piątek o 18.40 mimo wielu głosów rozsądku wyjechaliśmy na Przełęcz Krowiarki żeby móc wejść na Babią Górę. Do schroniska dotarliśmy koło 23.00 coś zjeść, napić się, przygotować, nie całe 4 godziny snu i zabraliśmy się na szczyt. Wiatr, śnieg, mróz i jeszcze więcej śniegu. Przecieranie szlaku. Na Przełęcz Brona wchodziliśmy na czworakach. Niestety dalej nie było szans iść. Śnieg po pas. Postanowiliśmy zawrócić. Załapaliśmy się też na dwie mini lawiny które zeszły wcześniej i…

czytaj więcej